Imprezy integracyjne

Imprezy integracyjne w Parku Rozrywki Aktywnej BARTBODla Andrzeja i pracowników był to pierwszy wyjazd integracyjny. „Już od dłuższego czasu myślałem by dla moich chłopaków zorganizować taki wypad” – powiedział do mnie. Zaplanowaliśmy całe popołudnie atrakcji.

Zaraz po przyjeździe zespół miał za zadanie wykrzesać ogień. Z krzesiwa leciały iskry na suche igiełki. Mimo zawzięcia zdobycie ognia zajęło grupie sporo czasu. Po kwadransie zauważyłem wydobywający się z paleniska dym. To był pierwszy krok do sukcesu.

Kolejne zadanie które postawiliśmy z Andrzejem przed grupą to zbudowanie własnego kompasu. Tylko w ten sposób uczestnicy dowiedzą się w którym kierunku podążać ku przygodzie. Nie było to proste zadanie. Po kilku długich minutach zespół wpadł na pomysł jak połączyć elementy układanki w całość. Igła kompasu wskazała cel. Było to zadrzewione wzgórze.

Po chwili marszu oczom załogi ukazały się mundury moro. „Ale czad!”  – krzyknął Wiktor, pracownik pionu sprzedaży – „będziemy grać w Paintball!” Andrzej pokiwał głową a następnie rzekł: „To będzie rozgrywka z nagrodami! Dla zwycięzców przygotowaliśmy szampana a także prawo pierwszeństwa wstępu na dłuższą trasę parku linowego. Macie o co walczyć!”  Za plecami słyszałem szmery i próby łączenia się w drużyny. Chwilę później słyszałem już tylko strzały z markerów. „Pamiętajcie, że współpraca pozwoli wam zgarnąć skrzynię z nagrodami! Otworzymy ją przy ognisku.” – oznajmił Andrzej do osób gotowych wejść na wysokie przeszkody parku linowego. 

W międzyczasie pod wiatą ognisko rozpaliło się na dobre. Czuć było jego żar z daleka. Co chwilę do miejsca biwakowania zjeżdżała jedna osoba. Były to szaleńcze zjazdy tyrolskie na 130 metrowej linie. Tu czekał skarb.

Andrzej podziękował swoim pracownikom za zaangażowanie i doskonałą współpracę. Przekazał klucz do skrzyni dla kapitana zwycięskiej drużyny. Po otwarciu wieka ukazały się kosztowności a ja słyszałem wiwatowanie i radość z upominków przygotowanych dla zespołu.

Spędziłem z grupą cały wieczór. Kiełbaski, grill, napoje. To wszystko wprawiło cały zespół w doskonały nastrój. Widziałem jak zacieśniają się przyjaźnie. Andrzej był mile zaskoczony, widząc prywatne relacje swojego team-u. „Wiesz, to był doskonały pomysł z tą imprezą. Za jakiś czas zrobimy drugą, ale wtedy przyjedziemy na quady” – powiedział mi Andrzej gdy spożywaliśmy soczystą kiełbaskę.

Imprezy integracyjne były motorem do budowy Parku Rozrywki Aktywnej.
Dzięki przeszło dekadzie doświadczeń Andrzej mógł skorzystać z infrastruktury i programu w bardzo przystępnej cenie. Od ponad 10 lat zapewniamy integrację dla firm. Więcej zobaczysz na stronie www.bartbo.pl

Cena:

Kalkulacja indywidualna