Strzelnica

Odkąd znam Filipa zawsze wspominał swoje młodzieńcze czasy. Siedząc razem z nim w kawiarni powiedziałem do niego: „Może zabrał byś swoich znajomych i nauczył ich czegoś fascynującego?” Iskierki w oczach to zbyt mało, by opisać jego reakcję. Był tym pomysłem oszołomiony. W głowie rodziły mu się pomysły.
Filip to zapalony wędrowiec. Pasjonują go sporty ekstremalne w tym spadochroniarstwo a także strzelectwo. Postanowił zainteresować przyjaciół metodami posługiwania się orężem. Wiedział że w Parku znajdzie ku temu sposobność. „Myślę, że w nie jednym z nich zakorzenię bakcyla” – oznajmił mój kolega.
Na miejscu grupa szybko wyszła z małego autobusu. Zainteresowani przestrzenią rozpierzchli się po całym parku. Ciekawi byli co kryje się w każdym zaułku. Po chwili zebraliśmy gromadę na apelu i rozpoczęły się zajęcia. Przed wspólnotą postawione zostały wysokie wymagania. W zespole poszukiwaliśmy snajperów. Podszedłem do Kuby, lekkiej postury mężczyzny i zapytałem: „Wygodnie jest Ci trzymać broń i patrzyć w lunetę?” „Tak!” – odparł bez chwili zastanowienia, „tylko na razie nie mogę trafić w 10-tkę”.
Nieopodal, pod wzgórzem trwał instruktarz z łucznictwa. Nie lada wyzwaniem dla pań okazało się naciągnięcie cięciwy. Widziałem jak ręce drżą od wkładanej w strzał siły. Co chwilę następowało wypuszczenie z palców nici napędzającej strzałę. Błyskawiczny lot i 10-tka! „Brawo! Brawo!” – dopinguje krążących między nami debiutantów Filip. Nagle z dala słyszę głośny okrzyk radości Kuby, któremu udało się trafić w cel.
Frajda podczas wyprawy nie skończyła się na treningu strzeleckim. Dla gości z najlepszymi wynikami przygotowane były odznaczenia i nagrody. Wesoła społeczność zostaje z nami na dłużej. Dla trzech najlepszych przygotowaliśmy niespodziankę – wspinaczkę w parku linowym. Na koniec dnia Filip zbliżył się do mnie i oznajmił: „Rafał dziękuję za popołudnie. Widzę, że muszę częściej zabierać znajomych na takie aktywności”. Dłonie nasze uścisnęły się na pożegnanie. Z uśmiechem machałem do odjeżdżającego busa.
Cena za 4 stanowiska:
20 zł/osoba – w tym po 3 strzały z 2 broni śrutowych, 5 strzałów z łuku i 10 strzałów z paintballa
